Większość ludzi na emeryturze zwalnia tempo życia. Michael Brait postanowił jednak zbudować schron. Po ponad trzech dekadach spędzonych na budowie szkół oraz obiektów użyteczności publicznej w stanach Massachusetts i Rhode Island, Brait wykorzystał swoje wieloletnie doświadczenie inżynieryjne przy prywatnym projekcie: budowie podziemnego schronu w Górach Białych (White Mountains) w stanie New Hampshire.
Od zapasów żywności do podziemnego domu
Wszystko zaczęło się w trakcie pandemii COVID-19. Brait, który jest pasjonatem gotowania, zaczął liofilizować żywność na dużą skalę z obawy o bezpieczeństwo zaopatrzeniowe swojej rodziny.
„Jak wiele osób, obawiałem się, że dla mojej rodziny może zabraknąć jedzenia” – wspomina Brait.
To, co zaczęło się jako zwykły magazyn żywności, szybko przerodziło się w znacznie większe przedsięwzięcie.
„Pomyślałem: skoro magazynuję żywność, warto zabezpieczyć też dodatkowe zapasy i wartościowe przedmioty. A po chwili: zaraz, skoro buduję to wszystko, niech to będzie przyjemne miejsce do życia, prawdziwy dom” – dodaje.
Specyfikacja techniczna i wyposażenie schronu
Efektem 14 miesięcy intensywnych prac budowlanych i wykończeniowych jest podziemna przestrzeń o powierzchni około 185 m² (2000 stóp kwadratowych) i wysokości sufitów wynoszącej 3,35 metra. Obiekt został w pełni przystosowany do długoterminowego przebywania w nim ludzi.
Schron został wyposażony w:
Zaplecze sanitarne i mieszkalne: pełnowymiarową kuchnię, dwie łazienki oraz strefę sypialną. Za zasłonami wyciszającymi hałas umieszczono 12 dwuosobowych łóżek piętrowych, z możliwością dostawienia dodatkowych łóżek składanych.

Hydroizolację i wentylację: ściany obiektu zostały zabezpieczone specjalną powłoką wodoodporną, a powietrze dostarczane do wnętrza przechodzi przez wyspecjalizowany system filtracji.
Niezależne źródło wody: woda pitna pozyskiwana jest z głębokiej studni głębinowej (artezyjskiej) wywierconej w skale górskiej.
Podziemną produkcję żywności: wewnątrz zainstalowano wieże aeroponiczne, które pozwalają na uprawę kilkudziesięciu roślin równolegle w cyklu około miesięcznym.
Wyjście ewakuacyjne: na wypadek konieczności szybkiego opuszczenia obiektu wybudowano ukryty tunel ewakuacyjny o średnicy około 90 cm i długości ponad 60 metrów, prowadzący w dół zbocza góry.
Od prywatnego projektu do biznesu
Prywatna pasja Braita przekształciła się w przedsięwzięcie biznesowe. Budowniczy założył firmę doradczą Bunker Building Consulting z siedzibą w Walpole (Massachusetts) i przyznaje, że zapytania od potencjalnych klientów spływają z całego kraju.
Jego partner biznesowy i przyjaciel, filmowiec Andre Rocke, podkreśla niezwykłą dbałość Braita o detale:
„Niezwykła skrupulatność i przemyślane podejście, jakie Michael wkłada w każdy element tego projektu, są naprawdę rzadko spotykane” – zaznacza Rocke.
Budowa kompleksowego podziemnego schronu tej klasy to wydatek rzędu od kilkuset tysięcy do nawet kilku milionów dolarów, co sprawia, że jest to rozwiązanie niedostępne dla większości rodzin. Brait podkreśla jednak, że gotowość na sytuacje kryzysowe nie musi oznaczać od razu budowy potężnego bunkra. Jego zdaniem nawet niewielka, dobrze zabezpieczona przestrzeń do przechowywania żywności i wartościowych przedmiotów może zrobić kluczową różnicę w momencie kryzysu.
Kluczowe przesłanie
Emerytowany inżynier budownictwa przekształcił obawy związane z bezpieczeństwem żywnościowym z okresu pandemii w pełnowymiarowy, samowystarczalny schron podziemny o powierzchni 185 m². Projekt ten stał się dla niego zalążkiem nowej działalności doradczej w zakresie budownictwa ochronnego. Przypadek ten pokazuje, że profesjonalne przygotowanie na sytuacje kryzysowe opiera się na inżynieryjnym podejściu do podstawowych zasobów: wody, powietrza, żywności oraz bezpiecznego schronienia.
Źródło: wcvb.com



