Szwajcaria może kojarzyć się z ośnieżonymi szczytami Alp i wyjątkowo dobrą czekoladą. Od wieków zachowuje ścisłą neutralność polityczną i militarną, jest jednak również światowym liderem w dziedzinie podziemnych schronów cywilnych.
Tym samym dysponuje największą na świecie siecią schronów przeciwatomowych. Kraj ten posiada ponad 370 000 takich obiektów, co gwarantuje miejsce pod ziemią każdemu z 9 milionów mieszkańców. Zamiast likwidować tę infrastrukturę po zakończeniu zimnej wojny, władze w Berno zdecydowały o jej stałym utrzymaniu i dalszej rozbudowie.
Historia i koncepcja „Szwajcarskiej Wyspy”
Wizja Szwajcarii jako bezpiecznej wyspy spokoju otoczonej morzem chaosu ma długie tradycje. To właśnie ostatnie wojny światowe (I i II) wtedy wykształciła się w społeczeństwie i polityce metafora wyspy, która musiała chronić się przed zewnętrznymi konfliktami Europejczyków. Koncepcję tę przeniesiono bezpośrednio na zagrożenie bronią masowego rażenia. Zakładano, że w przypadku wojny nuklearnej pomiędzy USA a ZSRR neutralna Szwajcaria nie stanie się celem bezpośredniego ataku, lecz znajdzie się na trajektorii opadu promieniotwórczego.
Architektura i wymogi prawne
Szwajcarskie prawo rygorystycznie reguluje kwestie bezpieczeństwa mieszkańców.
- Każdy nowy budynek mieszkalny musi posiadać własny schron ze wzmocnionymi drzwiami pancerznymi oraz autorskim systemem wentylacji i filtracji powietrza.
- Jeśli inwestor nie ma możliwości technicznych wybudowania schronu w budynku, musi opłacić miejsce w schronie publicznym zarządzanym przez gminę. Opłata ta wynosi od około 1 500 do 3 100 euro.
- Ponieważ w warunkach pokojowych schrony nie są wykorzystywane militarnie, mieszkańcy przekształcają je w piwnice na wino, prywatne sauny, hale sportowe, siłownie lub magazyny.
Przykład giganta: Schron Sonnenberg w Lucernie
Jednym z najbardziej spektakularnych obiektów sieci jest schron Sonnenberg w Lucernie.
- Ukryte wejście: Wjazd do kompleksu znajduje się bezpośrednio przy osiedlowym placu zabaw.
- Niezależność energetyczna: Obiekt wyposażono w generatory diesla z zapasem paliwa przewidzianym na dwa tygodnie autonomicznego funkcjonowania. Po tym czasie wyczerpują się zasoby wody, żywności oraz energii.
- Skala: Schron projektowano pierwotnie jako podziemne miasto zdolne pomieścić aż 20 000 osób. Z biegiem lat wywołuje to jednak dyskusje merytoryczne dotyczące sprawności logistycznej i poziomu komfortu przy tak dużej zagęszczonej populacji.
Dlaczego schrony nie zniknęły?
W latach 2010–2011 szwajcarski parlament prowadził poważną debatę nad rezygnacją z obowiązkowego utrzymywania i budowania schronów, uznając je za przeżytek zimnej wojny.
Głosowanie zbiegło się jednak w czasie z katastrofą w elektrowni jądrowej Fukushima-1 w Japonii w marcu 2011 roku. Trzęsienie ziemi i fala tsunami doprowadziły tam do stopienia rdzeni reaktorów. Szwajcarscy politycy uznali wówczas, że sieć podziemna stanowi kluczową rezerwę strategiczną kraju – przydatną nie tylko w razie konfliktu zbrojnego, ale też awarii przemysłowych, radiologicznych czy klęsk żywiołowych. Jak pokazują współczesne konflikty (m.in. w Ukrainie czy na Bliskim Wschodzie), ludność cywilna nadal potrzebuje schronienia przed bronią konwencjonalną. Rocznie utrzymanie tej potężnej infrastruktury kosztuje budżet państwa dziesiątki milionów franków szwajcarskich.
Podsumowanie
Szwajcaria jest jedynym krajem na świecie, który prawnie gwarantuje każdemu ze swoich 9 milionów obywateli miejsce w schronie przeciwatomowym. Choć sieć budowli ochronnych powstała w reakcji na zagrożenia zimnej wojny, władze zdecydowały się na jej utrzymanie i finansowanie aż do dziś. Schrony traktowane są jako wszechstronna rezerwa strategiczna chroniąca ludność przed opadem radioaktywnym, atakami konwencjonalnymi oraz katastrofami technologicznymi. W czasie pokoju obiekty te pełnią najczęściej funkcje gospodarcze i magazynowe.
Źródło: https://www.npr.org/




