Wiesław Szczepański, wiceminister w MSWiA, stwierdził, że schronów, które spełniają aktualne wymogi, jest około tysiąca. Staż pożarna zinwentaryzowała 234 tys. obiektów budowlanych w całym kraju. Spośród 2701 poddanych szczegółowej kontroli zaledwie 1344 potencjalnie może spełniać funkcje ochronne. Przy populacji 38 milionów to pokrycie na poziomie 3,8 procent realnych potrzeb.
Większość obiektów ochronnych figurujących w ewidencjach pochodzi z lat 50, 60. i 70. XX wieku. Przez ostatnie trzy dekady, w wyniku braku systemowych uregulowań prawnych i konserwacji, obiekty te w większości przekształciły się w zwykłe piwnice oraz lokatorskie składziki. Śladem po dawnych wyjściach ewakuacyjnych są dziś zazwyczaj charakterystyczne betonowe włazy (czerpnie powietrza) umiejscowione między blokami oraz metalowe tabliczki na ścianach budynków, wskazujące lokalizację zaworów czy osi schronu.
Nowa ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej uporządkowała ten prawny chaos, wprowadzając jasne rozróżnienie na schron, ukrycie oraz miejsce doraźnego schronienia (MDS). To ostatnie to najczęściej odpowiednio przystosowana piwnica lub garaż podziemny w nowym budownictwie. Konstrukcje te z założenia chronią jedynie przed odłamkami, gruzem czy niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi – nie zapewniają natomiast ochrony przed bronią chemiczną (CBRN) ani przed bezpośrednią falą uderzeniową wybuchu jądrowego, ponieważ nie posiadają systemów filtrowentylacji ani struktury hermetycznej. Statystyki pokazują, że przytłaczająca większość obiektów znajdujących się na samorządowych listach i w aplikacji „SCHRONY” zalicza się właśnie do tej trzeciej, najprostszej kategorii.
Gdy jednak Warszawskie Centrum Bezpieczeństwa skontrolowało blisko połowę wytypowanych obiektów ochronnych, żaden z nich nie spełniał definicji schronu zgodnej z nową ustawą. Warszawskie linie leżą kilkanaście do kilkudziesięciu metrów pod ziemią. Mogą ochronić przed odłamkami przy ostrzale konwencjonalnym, ale to to samo, co schron.
Pocieszeniem jest to, że PSP udostępniła aplikację z listą najbliższych obiektów ochronnych.
Źródło: niezalezna.pl/polska/plan-ewakuacji-polska-gminy-2026/570663



